Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 267 899 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

O szkolnictwie słow kilka...

wtorek, 17 lipca 2007 3:05
Do komentarzy
Każdy przecież początek to tylko ciąg dalszy, a księga zdarzeń zawsze otwarta w połowie.
Wisława Szymborska

Dzisiaj na spotkaniu z moim przyjacielem z ławy szkolnej, jeszcze z czasów podstawówki i gimnazjum, rozgadaliśmy się akurat szerzej na temat szkół językowych. Temat ten przypadkiem obgadałem jeszcze na gg z inną osobą. Po tych, niezwykle owocnych rozmowach, dochodzę do pewnych ważnych wniosków...

Rok uczęszczania na co sobotnie lekcje w porcjach 2 razy po 1,5 godziny przedzielone 10 minutowym break'iem dały mi pewne przemyślenia ;] Przed przystąpieniem do kursu, ale już po zapisaniu i wybraniu terminu zajęć, tworzyły się w mojej głowie różne wizje, nudnych lekcji za które nie warto by dać złamanego knuta wraz z nudnym wykładowcą na dokładkę klepiącego sobie swoje nudy. Otóż po pierwszej lekcji wizje te nie miały możliwości bytu. Lekcje w takiej szkole to prawdziwa przyjemność.

Po krótce opisując cotygodniowe lekcję zapowiedziano nam że każde zajęcia zaczną się krótkim short testem ze słówek z poprzednich lekcji, semestry (a rok ma ich 2 ;]) będzie nas czekał test, a na koniec egzamin całoroczny. W trakcie zajęć kładziono duży nakład na pracę wspólną i dużą ilość ćwiczeń oraz zadań. Każdy przecież wie że "Ćwiczenia czynią mistrzem... "

Te egzaminy niewiadomo dlaczego w żaden sposób nie są stresotwórcze, wizja cotygodniowych teścików nie była w żaden sposób źle przyjęta. Zastanowiło mnie w pewnym momencie jaką reakcję spotkałbym w szkole na zapowiedz cotygodniowych kartkówek z angielskiego ?? Napewno jeśli nie ogólny jazgot w stylu "jak tak można ??" zagłuszałby chwile ogłaszania tego przez nauczyciela to napewno już ocena nauczyciela w oczach uczniów drastycznie poszybowała by w dół... ;] Dlaczego tak się dzieje że w szkołach językowych ludzi, nawet młodzi w wieku szkolnym, nie protestują przeciw formą egzaminowania ...

Z drugiej strony widzę drastyczne rozbierzności w metodach nauczania. Między systemem nauczania w szkole językowej a w szkole państwowej jest drastyczna przepaść.
Po nie jednym roku w państwowej szkole i po jednym roku w szkole językowej jestem zdziwony tak dużymi różnicami. Dlaczego polskie metody nauczania nie idą do przodu, nie wychodzą na przeciw uczniom ??

Po szkolnej lekcji angielskiego często widziałem na twarzy nie jednego kolegi czy koleżanki nutkę zażenowania i rozczarowania. Często odnosiłem wrażenie że nauczyciel zaliczył element programu na rok szkolny, przerobił kolejny rozdział książki i uznał że jest po sprawie. W Profi-Lingua taka sytuacja że ktoś wychodzi z zajęć z niezrozumieniem omówionego tematu była by niemożliwa... Każdy kto czegoś nie rozumie ma prawo zapytać, poprosić o szersze wytłumaczenie, rozwikłanie wątpliwości. Natomiast w szkole parokrotnie słyszałem słowa nauczycielki że nie ma czasu tłumaczyć tego dłużej - i taki uczeń niedojść że zostaje na lodzie w obliczu nieoczekiwanej kartkówki ale ma poczucie ingorancji i bezradności. Odczuwa zniechęcenie do dalszej nauki skoro trudności napotkanie nie zostały rozwiązane. Przecież chciał zrozumieć, nie załapał odrazu a nauczyciel poprostu leci z materiałem...

Lekcje w Profi niewiadomo dlaczego stwarzają wrażenie bezstresowego spotkania w miłej małej grupie z lektorem, który w pewien sposób staje na równi z uczniem, nie ma pozycji Ja Pani Lektor - Ty uczniak... Nie wiem dlaczego lekcje dają pozytywny obraz edukacji.

W szkole nauczyciel pędzi żeby zdążyć z planem nauczania i móc z czystym sercem wpisać:
"Program nauczania zrealizowano".

Tam też jest program nauczania, limit godzin i lekcjii (wykupiony kurs obejmuje ich konkretną ilość i wrazie niezrealizowania którychś zajęć z winy lektora są one realizowane po semestrze.) Na cały rok przewidziane jest przerobić książkę. A mimo tych licznych dość sztywnych i ramowo napiętych limitów lektor zawsze znajduje czas żeby wytłumaczyć poraz kolejny wątek który jest problematyczny dla któregoś słuchacza...

Kolejnym dobrym pomysłem jest tajność ocen i dziennika... Na lekcjach nie widzi się czegoś takiego jak dziennik, nie traci się 10 minut na sprawdzenie kto jest a kto nie i tak dalej i tak dalej. Te czynności w szkole zajmują naprawdę sporo, w Profi należy to do pozalekcyjnych zajęć nauczyciela... Uczniowie nie dowiadują się o swoich ocenach w formie konkretnej cyfry. Prace (np. formalny mail który musiał napisać każdy i wysłać na mail lektorki) zostaje przez nią sprawdzony, wskazane błędy i ciekawe wskazówki odesłane do nadawcy. Ocena ląduje w rubryce a ja nic o niej nie wiem... Nie stresuje się przy wysyłaniu kolejnej pracy tym czy dostanę ocenę gorszą, lepszą itp. Nie wiem, nie wyśle o tym i kropka... Nawet napisanie gorszej pracy ie wiąże się z jedynką którą usilnie staram się zapomnieć lub jakkolwiek poprawić - widzę ilość błędów, ktora mówi mi że nie poszło zbyt dobrze i poprostu muszę lepiej się przyłożyć do nastepnej pracu. Również jak przez nie obecność czy niechęć nie napiszę pracy nikt mnie nie goni grożąc jednynką. Był przypadek że ktoś nie napisał z 2 prac w Profi chyba żadnej - tak wyszło. I lektorka tylko powiedziała że kto nie napisał prac niech wyśle którąkolwiek żeby miała z czego oceniać...

Spytacie pewnie skąd wiem o dzienniku skoro nigdy go nie było na zajęciach - to może go defakto wogóle nie ma ?? Otóż na ostatnie zajęcia kiedy jest egzamin przyniesiono dziennik żeby na bierząco podczas egzaminu ustnego po poinformowaniu o ocenie wpisać ją... Defakto tylko ocena z ustnego została nam podana do wiadomości przez ten cały rok. A w szkole przez cały rok to o jednej ocenie nie mogło być mowy... Ocena za to, za siamto, tu dostajesz za to, tu za tamto... I po co ??

Nie ma czegoś takiego jak wyrwanie do odpowiedzi, zajęcia są przeprowadzane tak że nauczyciel podczas lekcji prosi o wykonanie danego ćwiczenia w parach i podchodzi do każdej pary nasłuchując chwile, nic nie komentują, lecz w razie potrzeby pomagając w nie jasnych sformułowaniach. Często po pracy w parach jest przedstawienie efektu takich prac nagłos w postaci np. dialogu na lotnisku( jeden jest urzędnikiem a drugi imigrantem) lub innych zgodnych z aktualnym zadaniem. Nauczyciel napewno słuchając tych efektów ocenia efekt pracy, nie wiemy jednak o nim.

Postawienie dużego nacisku na współpracę uczestników zajęć, na duże ilości materiałów dodatkowych, różnorodne formy prac - a nie tylko suche klepanki ćwiczeń.
Dodatkowo zajęcia dodatkowe w formie różnego rodzaju licznych konwersacji polegających na spotkaniu dobieranej grupy ludzi pod wodzą lektora i konwersujących na jakichś temat, dodakowe materiały (ktrymi szczerze powiem na każdych zajęciach słuchacz jest obdarowywany), przemyślne i dość nieobowiązkowe podejście do zadań domowych, których nie rozwiązanie nie wiązało się z naganą przy całej grupie - co zdażało się nam na szkolnym angielskim. Takie zadanie i tak było gruntownie i dogłębnie omawiane na najbliższych zajęciach - i to nie w formie przeczytania odpowiedzi. Jeśli ktoś nie miał rozwiązywał na żywo. W szkole taka osoba u nas na lekcji była pomijana w ewentualnym czytaniu zadania domowego...

No trochę się rozpisałem... Może trochę za bardzo...
Jak zapowiadałem parę notek niżej, ma być więcej: "Nowe większe... ". Takim to sposobem staram się pisać notki które mają wzbudzić jakieś wewnętrzne przemyślenia, dogłębnie i w miarę szeroko i panoramicznie obejmują poruszany temat... Takie notki moim zdaniem oczywiście wymagają większych nakładów - na znalezienie weny oraz takie pełnie przebrnięcie przez temat w etapie przygotowań, lecz jednocześnie dają szerszy obraz czytelnikowi niż krótnie notki-ogólniki trącające tylko temat nieznacznie. Pozdrawiam czytelników...
Podziel się
oceń
0
0


Komentarze do wpisu

Skocz do dodawania komentarzy
  • dodano: 17 sierpnia 2016 4:36

    Tak trszymać

    autor Ciocia5

    blog: http://volot.url.ph/users/ixotysoq

  • dodano: 10 lipca 2016 2:09

    zgadza sie

    autor serenka2353

    blog: http://otdihyalta.com/forum/topic.php?forum=35&topic=8

  • dodano: 24 kwietnia 2016 22:30

    Dobry wpis

    autor olka13

    blog: http://liliyatv.net/index.php?subaction=userinfo&user=izixomydi

  • dodano: 04 marca 2016 23:44

    Tak trzymać

    autor darawawa86

    blog: http://bbs.njlejie.com/home.php?mod=space&uid=77502

  • dodano: 17 lutego 2016 1:00

    pozdrawiam

    autor jagoda8

    blog: http://www.gettingajobisajob.com/blog/icojif/

  • dodano: 14 listopada 2015 17:49

    Zapraszam :)

    autor Anita

    blog: http://wardrobe.bestfurnitures.co.uk/white-wardrobe-doors-made.html

  • dodano: 18 sierpnia 2014 1:54

    Interesująca strona!

    autor Arnolf

    blog: http://tinyurl.com/ku36s2h

  • dodano: 17 sierpnia 2014 23:44

    Interesujący wpis!

    autor wojciech

  • dodano: 24 lipca 2007 18:44

    A ja już po szkole... heee...
    Witam serdecznie naszła mnie ochota napisania komenta...rzadko to robie więc się ciesz :P hihiii ... cio tu napisać... aa podoba mi sie bardzo Twój sposób pisania... pobudza i i tworzy twórczą atmosferę... :D taaaakk tuu jasnoo... osobiście wole ciemniejszą fakturę co widać u mnie :D ... odwiedzać będe ale nie zapewniam stałego kontaktu pisemnego hiii ... nio wspieram i pozdrawiam :D

    autor bezimienna9

    blog: abra.bloog.pl

  • dodano: 23 lipca 2007 10:55

    Podejście do szkoły młodych ludzi - to fakt zawsze będzie inne niż do opłaconej szkoły jęz.
    Lecz dla mnie to tylko dowód że trzeba zacząć zmieniać w młodym człowieku podejście.
    Wypromować u niego szkołę jako wartość przydatną a jednocześnie nie stresującą i potrafiącą urozmaicić mu monochromatyczny obraz lekcji.
    A nauczyciela jako równego sobie partnera do inteligentnej dyskusji...

    autor jsebek

    blog: jsmp.bloog.pl

  • dodano: 23 lipca 2007 8:32

    oj nie zostawiasz suchej nitki na twoim nauczycielu, ale zapominasz o jednym, że na takich zajęciach znajdują się ludzie, którzy słono zapłacili za te lekcje i dlatego przygotowują się do nich solidnie i nie rozrabiają, poza tym masz doświadczenie wyniesione z klasy integracyjnej, gdzie jest bardzo szeroki wachlarz percepcji uczniów. Można powiedzieć, że znalazłeś się w grupie osób, która odpowiadałaby szkolnej klasie z poszerzonym angielskim. Nie jest możliwe realizowanie takiego materiału w klasie, do której normalnie uczęszczasz.

    autor BKM

    blog: www.bkm.bloog.pl

  • dodano: 21 lipca 2007 20:17

    Absolutnie się zgadzam, ciekawy ... hmm... artykuł/wpis. Pozdrawiam.

    autor ciśnij_życie_jak_cytrynkę

  • dodano: 18 lipca 2007 10:58

    kursy jezykowe...no super sprawa...:)

    autor loidvelch

    blog: takasobiekasia.bloog.pl

  • dodano: 17 lipca 2007 14:34

    To też jeden aspekt, ale nauczycielskie metody i sposób nauczania oraz podejścia do ucznia to drugie... Oczywiście dotyczy to niektórych belfrów żeby nie było... ;]

    autor jsebek

    blog: jsmp.bloog.pl

  • dodano: 17 lipca 2007 9:51

    Heh bardzo dłuuuga i pożyteczna notka, tak się składa że akurat ja wiem co nieco o szkołach językowych o kursach języka angielskiego :)
    Faktycznie testy na kursie są przyjmowane dość pozytywnie, może dlatego że na kursy nikt nie każe Ci chodzić? I robisz to dobrowolni?
    Pozdrawiam ciepło i dziękuje za wpis u mnie :)

    autor Asiula-Mysteria

    blog: tygrysekiprzyjaciele.bloog.pl

Zapamiętaj Nick

Zapamiętaj Blog

Wstaw emotikona

Akceptuję regulamin i zobowiązuję się do przestrzegania jego postanowień.

© 2006-2010 Po radosnej stronie życia

Niektóre prawa zastrzeżone ;)

sobota, 23 września 2017

Licznik odwiedzin:  288 064  

Kalendarz

« wrzesień »
pn wt śr cz pt sb nd
    010203
04050607080910
11121314151617
18192021222324
252627282930 

jsmp - czyli ja

Hey, jestem JSMP. W realnym świecie mam na imię Sebastian. Na co dzień studiuje na wydziale pedagogicznym, dodatkowo pasjonuje się informatyką i Internetem.

Na blogu znikają informatyczne aspiracje, liczy sie prosty przekaz, szybkie i swobodne myśli.

Jestem optymistą i lubie być aktywny społecznie, często angażuje się w różnego rodzaju akcje...

Inni o mnie: (najciekawsze)
"jak Ty to robisz? Zawsze jest w Tobie tyle optymizmu i zapału." - Lolcia

"Sebastian 'ma moc i energie. Nie da się wtłoczyć w tą całą maszynerie...'" - Sebastian L.

"rozmowa z toba na tematy zycia to jak spacerowanie po zakatkach całego wszechswiata" - Edyta


KONTAKT
gg:5103910

Wymiana buttonami:

Chcesz żeby twój button promował twoją stronę na tym bloogu ?? Prowadzisz stronę, blooga, forum ?? Zamieść taki button:
Po radosnej stronie życia

Wstaw poniższy kod:
 
<a href="http://jsmp.bloog.pl"><img src="http://jsmp.republika.pl/pliki/butt_bloog.gif" alt="Po radosnej stronie życia" style="width:88px; height:31px; border:0;"  /></a>


Gdy umieścisz button u siebie, zostawi informacje z adresem twojego buttona, liniem w księdze gości lub pod aktualną notką... Pamiętaj, również ty możesz tutaj promować swoją stronę...

Przeczytaj!

Chcesz wiedzieć jak skutecznie pozyskiwać linki do swojego serwisu? Poznaj 36 metodLink building - i wykorzystaj je już teraz!

Zagubione myśli

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Bloog.pl

Wiadomości